Lambada Choroszcz - strona oficjalna

Strona klubowa

Reklama, polecamy!

Dotacja z Gminy

Dziękujemy za 1%

Nasi Darczyńcy

   

Kalendarium

18

01-2019

piątek

19

01-2019

sobota

20

01-2019

niedziela

34 urodziny obchodzi Łukasz Adamski

21

01-2019

pon.

22

01-2019

wtorek

34 urodziny obchodzi Karol Biernacki

23

01-2019

środa

24

01-2019

czwartek

INNE STRONY

Aktualności

Powrót na 2 miejsce

  • autor: roan, 2010-05-31 10:28

Rajkom - Lambada 5-4 (3-1)
Bramki: K. Szturgiewicz -2, G. Dąbrowski, K. Grzymkowski

Apetyty przed spotkaniem były spore. Drużyny Lambady jak i Rajkomu były bardzo zdeterminowani aby odnieść zwycięstwo. My chcieliśmy się umocnić na pozycji lidera, zaś Rajkom miał nadzieje na przybliżenie się do czuba tabeli.

Przegraliśmy bitwę, ale wygramy wojnę - takie nastroje panują w naszym obozie po meczu, który ułożył się dla nas fatalnie. To co działało w poprzednich meczach przestało działać dzisiaj. Zabrakło co prawda trzech podstawowych zawodników, ale to nie jest żadne usprawiedliwienie. Prowadzeniem w lidze cieszyliśmy się tylko przez tydzień - na fotel lidera powróciły Izbiszcze, który wyprzedzają nas tylko dzięki lepszemu bilansowi bramek. Tyle samo punktów ma także Rajkom. Jesteśmy nadal w czołówce i w kolejnych meczach trzeba zadbać o to aby tak pozostało do końca.

Szczegółowa relacja z meczu autorstwa roan'a po kliknięciu w "więcej".

Mecz rozpoczął się z animuszem gospodarzy, którzy praktycznie od początku zaczęli atakować naszą bramkę. My z koleji nerwowo i nieporadnie wyprowadzaliśmy piłkę z naszego pola karnego próbując jakiś kontrataków z których praktycznie nic nie wynikało. Rajkom co raz bardziej napierał i dosyć szybko strzelił bramkę na 1:0. Po wznowieniu gry niewiele się zmienia, niemniej udaje się nam doprowadzić do wyrównania na 1:1 (bramkę w zamieszaniu podbramkowym strzelił Krzysztof Szturgiewicz - były to jednak miłe złego początki. Obraz pierwszej połowy w naszym wykonaniu się nie zmienia, w dalszym ciągu gramy słabo - skrzydła i atak praktycznie nie istnieją, mało się działo pod bramką Rajkomu. Za to pod naszą bramką kotłowało się i to bardzo, czego efektem były kolejne dwa trafienia dla graczy Raju. Do przerwy wynik 3-1 nie napajał optymizmem, padło kilka ostrych słów w przerwie. Rajkomowcy siedzący praktycznie obok nas byli pewni swego, my nie mając nic do stracenia zmieniamy ustawienie na 3-5-2 . Tak zaczynamy drugą połowę meczu, gra troszeczkę ulega poprawie, środek i boki zaczynają lepiej funkcjonować - jednak po raz kolejny tracimy bramkę i było już 4-1 dla gospodarzy. Szansa zdobycia choćby punktu zaczyna nam już uciekać na dobre. Bez większego przekonania zaczynamy dalej atakować bramkę Rajkomu, z coraz większym zacięciem, czego rezultatem jest drugi gol dla naszej drużyny zdobyty przez świetnie dysponowanego tego dnia Krzyśka Szturgiewicza. Ta bramka dodaje nam wiary w siebie, zaczynamy mocniej atakować rywala, gra zaczyna się robić coraz bardziej brutalna, pojawiają się kary indywidualne dla graczy Rajkomu oraz coraz większa nerwowość w ich ekipie. Po raz pierwszy w meczu zaczynamy prowadzić grę i śmielej atakować, czego efektem jest kolejny gol dla nas, a jego autorem jest najmłodszy zawodnik Lambady  - Gabryś. Zrobiło się 3:4 i na nowo odżyły nadzieje na korzystny rezultat. Mamy coraz większą przewagę, piękny strzał w spojenie słupka z poprzeczką autorstwa Krzyśka oddaje naszą grę. Niewiele brakowało do remisu, i kiedy wydawało by się ze bramka dla naszego zespołu musi paść - gola z kontry strzela Rajkom i tuż przed samym końcem robi się 5:3. Jednak to wcale nie podłamało naszego zespołu który do końca spotkania atakował bramkę rywala czego ukoronowaniem był  piękny gol strzelony z tzw. krzyżaka  przez naszego kapitana Kamila Grzymkowskiego - bramka formatu Ligi Mistrzów, której nie powstydziłby się żaden zawodowy piłkarz. Czas uciekał, a my niestety nie zdołaliśmy zremisować, mimo jeszcze 2,3 szans. Mecz zakończył się zwycięstwem Rajkomu ale czy do końca zasłużonym?  Na to pytanie niech każdy z nas sobie odpowie sam. Ja natomiast chłopaki życzę wam więcej  takich 45 minut jakie rozegraliście wczoraj. Jednak aby zaistnień w lidze potrzeba jest rozgrać cały mecz taki jak druga połowa wczorajszego meczu. Choć i tak jest poprawa w stosunku do poprzedniego sezonu gdzie to właśnie drugie połowy meczu były tragiczne.


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [348]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Lambada na FB

 

 

Reklama

Wyszukiwarka

Logowanie

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 750, wczoraj: 969
ogółem: 1 137 170

statystyki szczegółowe

Losowa galeria

Lambada - LZS Choroszcz - 22.08.2010 /mecz ligowy/
Ładowanie...