Lambada Choroszcz - strona oficjalna

Strona klubowa

Ostatnie spotkanie

Lambada ChoroszczIzbiszcze
Lambada Choroszcz 1:2 Izbiszcze
2018-11-12, 17:00:00
Półfinał Pucharu Ligi. Stadion Miejski w Choroszczy.
    relacja »
spotkanie pucharowe

Reklama, polecamy!

Dotacja z Gminy

Dziękujemy za 1%

Nasi Darczyńcy

   

Kalendarium

20

11-2018

wtorek

21

11-2018

środa

22

11-2018

czwartek

23

11-2018

piątek

24

11-2018

sobota

25

11-2018

niedziela

26

11-2018

pon.

INNE STRONY

Aktualności

Podsumowanie sezonu 2011 - runda rewanżowa

  • autor: widget, 2012-05-23 10:15

 

Zgodnie z planem udostępniamy dzisiaj drugą część podsumowania poprzedniego sezonu 2011 dotycząca rundy rewanżowej. ZAPRASZAMY DO LEKTURY!!!
 
KOLEJNA PORAŻKA / RAJKOM 1:6
 
O meczu z Rajkomem wszyscy chcieliśmy jak najszybciej zapomnieć. Rywal po raz kolejny stał się drużyną która skutecznie wykorzystywała szereg błędów i pomyłek z naszej strony o czym świadczy  licznik straconych bramek. Kolejna porażka stała się faktem a Rajkom coraz śmielej kroczył po mistrzowski tytuł.
 
 
Dalsza część podsumowania w rozwinięciu newsa.

 

KOLEJNA PORAŻKA / RAJKOM 1:6
 
O meczu z Rajkomem wszyscy chcieliśmy jak najszybciej zapomnieć. Rywal po raz kolejny stał się drużyną która skutecznie wykorzystywała szereg błędów i pomyłek z naszej strony o czym świadczy  licznik straconych bramek. Kolejna porażka stała się faktem a Rajkom coraz śmielej kroczył po mistrzowski tytuł.
 
PRZEŁOM ?/ EPIDEMIA 4:3
 
Rewanż z zieloną „ Chelseą” nie zapowiadał się optymistycznie. Niestety po laniu z Rajkomem drużynę opuścił nasz  pierwszy bramkarz B.Muczyński który stwierdził że jego przygoda z Lambadą dobiegła końca. Odpowiedzialność na bramce wziął  S.Wasiluk ”Bombel”, który na pełnym luzie stanął między słupkami. Sławek był wyróżniającą się postacią gdyż miał kila świetnych interwencji, które kwitował uśmiechem na twarzy. W polu też nie było źle gdyż pozostali zawodnicy również wzięli się mocno do pracy czego efektem były trzy bramki strzelone dla przeciwnika (Wasyl x2, Bober). Upragnione  trzy punkty stały się bardzo realne. Druga połowa  pokazała że zwycięstwo wcale nie jest takie pewne. Rywal  śmielej atakował naszą bramkę, my popełnialiśmy coraz więcej błędów w defensywie czego skutkiem były trzy stracone gole. Gdyby nie uzyskane trafienie w międzyczasie upragniony komplet punktów odjechałby w siną dal. Końcowy wynik 4-3 pozostawiał wiele do życzenia nie mniej radość po zdobyciu 3 punktów była spora.
 
NAJSZYBSZE ZWYCIĘSTWO / ŁYSKI  val. 3:0
 
Mecz z Łyskami miał być ostatnim sprawdzianem przed pucharową potyczką z Rudnią Załbudów.
 
Niestety na zapowiedziach się skończyło rywal nie przyjechał, a sędzia który miał prowadzić zawody odgwizdał koniec meczu po 15 minutach wyczekiwania na przeciwnika. Kolejne „łatwe” 3 punkty trafiły w ręce Lambadowców którzy w ramach przygotowań do pucharowego meczu postanowli spędzić niedzielne przedpołudnie na  pobliskim Orliku . 
 
KONIEC SNU O BYDGOSZCZY / RUDNIA ZAŁBUDÓW 1:3
 
Spotkanie z wielkim impetem rozpoczęli goście, czego efektem była szybko strzelona bramka w 13 minucie spotkania. Z upływem czasu Rudnia postanowiła szachować siłami, gra zaczęła się powoli wyrównywać. Końcówka pierwszej połowy to coraz śmielsze ataki  oraz lepsza organizacja gry Lambadowców dawała nadzieje na korzystny rezultat w II połowie spotkania.
 
W drugiej części meczu ponownie do głosu doszli goście, jednak świetnie dysponowany tego dnia nasz bramkarz nie dał się zaskoczyć, wciąż widniał wynik 0:1, Czas upływał coraz szybciej jednak w 66 minucie spotkania Lambada doszła do głosu uzyskując  rzut wolny. Świetnie dośrodkowanie M.Komły,strzałem głową zakończył S.Waszczuk. Remis dawał nadzieje na korzystny rezultat i awans do kolejnej rundy. Radość i nadzieja nie trwała zbyt długo , 10 minut później goście uzyskali kolejne trafienie po prostych błędach naszej obrony.  Nie mając nic do stracenia zaczęliśmy coraz śmielej atakować bramkę rywala, jednak bezskutecznie. Zmiana ustawienia na bardziej ofensywne spowodowała coraz większe luki w defensywie czego efektem była kolejna stracona bramka, która przekreśliła cień szansy na korzystny wynik. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie, Rudnia mogła cieszyć sie z awansu do kolejnej rundy. Pomimo porażki nasz zespół nie ma się czego wstydzić,. Pomimo braku doświadczenia, piłkarze Lambady  zaprezentowali wielkie zaangażowanie i wolę walki.
 
http://www.youtube.com/watch?v=URh58HwnnsA&feature=player_embedded
 
Mimo że nasza przygoda z Pucharem tak szybko się skończyła, była  to dobra lekcja futbolu dla naszej drużyny!
 
JAM-owy WALKOWER/ ZŁOTORIA  7:0 val. 3:0
 
Po pucharowej porażce wróciła ligowa rzeczywistość. Następnym  przeciwnikiem była Złotoria. Na temat tego meczu zbyt wiele napisać nie mogę gdyż wspólnie z delegacją Lambadziaków ( „Dżon”, „Dziadek”) nasłuchiwaliśmy wieści z dalekiego Wrocławia. Mocno osłabieni goście nie wytrzymali trudów upału oraz dobrej dyspozycji Lambadowców którzy wpakowali rywalowi siedem bramek (C. Półkośnik -2, M. Komła, S. Wasiluk, K. Półkośnik, D. Kopczewski i T. Grynasz)  było to swoistym nokautem. „Pomarańczowi” przy stanie 7;0 postanowili zejść z boiska. Odważę się napisać że zabrakło im honoru i ambicji by stawić czoła rozpędzonej Lambadzie grając nawet z poważnymi lukami w składzie. Odgwizdany walkower i kolejne trzy łatwe punkty padły naszym łupem. Niestety podczas rozgrywanej bezsensownej pierwszej połowy poważnej kontuzji nabawił się nasz kapitan. Jak się później okazało Marek nie powrócił już w trwającym sezonie na boisko.
 
POWRÓT NA WŁAŚCIWE TORY / KLEPACZE 5:4
 
Po dwóch uzyskanych walkowerach udało się nam rozegrać normalne spotkanie w całym wymiarze czasu. Kolejnym rywalem na naszej drodze były Klepacze. Sam początek spotkania to dominacja gospodarzy którzy jako pierwsi otworzyli wynik spotkania. Lambada nie była dłużna rywalowi  wyrównując stan meczu. Z upływem czasu widać było duże zaangażowanie z obu stron o czym świadczy wymiana ciosów zakończona remisem 2-2 do przerwy. W drugą połowę ponownie lepiej weszli gospodarze podwyższając na 3-2. Podrażnieni takim obrotem sprawy mocno wzięliśmy się do pracy stwarzając to coraz groźniejsze sytuacje podbramkowe które jak się później okazało  zostały zamienione na trzy kolejne  bramki  uzyskane przez „Bobra”(X2) i Wasyla. Wynik 5;3 dla nas wydawał się dawać kolejne 3 punkty. Nasza radość jednak została zachwiana gdyż gospodarze wrzucili nam jeszcze jeden kamyczek do koszyczka w postaci gola. Wynik jednak nie uległ już zmianie, trzecie zwycięstwo z rzędu stało się faktem. Warto również wspomnieć że praca sędziów w tym meczu pozostawiała wiele do życzenia. 
 
SIŁA CHARAKTERU / ZACZERLANY 4:0
 
W meczu 15 kolejki nasza Lamabada stanęła naprzeciw “czerwonym” z Zaczerlan. Mimo olbrzymich braków kadrowych rozpoczęliśmy mecz dosyć ostrożnie szachując siłami mając w perspektywie trudy całego meczu dla poszczególnych zawodników. Szybko strzelona bramka uzyskana przez Cezarego Półkośnika dała nam kolejny argument na spokojne przetrzymywanie piłki. Z upływem czasu obydwie drużyny stwarzały okazje do strzelenia kolejnych bramek jednak obie były nieskuteczne.
 
 Z jednobramkową przewagą mogliśmy schodzić na przerwę. II połowa to śmielsze poczynania ofensywne naszego zespołu oraz mądra i konsekwentna gra w obronie umiejętnie prowadzona przez Dariusza Kopczewskiego. Dobrze przeprowadzone ataki pozwoliły naszej drużynie uzyskać kolejne trzy trafienia, odpowiednio bramki dla naszego zespołu strzelali Maciej Komła x2 oraz Krzysztof Wasiluk. Zwycięstwo uzyskane nad Zaczerlanami na pewno cieszy, poprzez olbrzymią determinację i serce w grę włożone na boisku..
 
DERBY SĄ NASZE  / LZS CHOROSZCZ  1:0
 
Do meczu z LZS-em przystępowaliśmy po podwójnie  zmobilizowani. Chęci  zrewanżowania się za porażkę z pierwszej rudny a zarazem wskoczenie na 3 miejsce w tabeli kosztem LZS-u .
 
Mecz miał wymiar zachowawczej gry zarówno z jednej jak i z drugiej strony. Dobra organizacja oraz uważna gra w obronie obydwu zespołów była dobrą receptą na nieporadność napastników Lambady i LZS-u. Nie brakowało  walki o każdy metr boiska. Kilka stworzonych sytuacji podbramkowych to wciąż było zbyt mało by uzyskać jakiś korzystny rezultat. Na przerwę schodziliśmy z bezbramkowym remisem i nadzieją na lepszą drugą połowę.
 
Drugie 45 minut to podobny obraz jaki miał miejsce w pierwszej odsłonie. Jednak z upływem czasu to bardziej nasza drużyna dochodziła do głosu wykorzystując nieporadność poszczególnych zawodników gości. Świetnie dysponowany tego dnia Sławomir Wasiluk próbował ciągnąć cały zespół do coraz śmielszej gry w ofensywie. Pełna koncentracja oraz mobilizacja z naszej strony przyniosła upragniony skutek w postaci bramki w 88 minucie spotkania. Dobrze wyprowadzony kontratak oraz dośrodkowanie Mateusza Jaworowskiego ukończył dość przypadkowym strzałem Krzysztof Wasiluk. Podrażniony LZS rzucił się to totalnej ofensywy mając nadzieję na remis. Jednak pełna po raz kolejny  konsekwencja i koncentracja w grze obronnej całego naszego zespołu nie pozwoliła rywalowi uzyskać wyrównującej bramki. Sędzia zakończył spotkanie po którym można było nareszcie usłyszeć z naszych ust że DERBY SĄ NASZE!!!.
 
Bramka na wagę 3 punktów :
 
http://www.youtube.com/watch?v=33nCHv9Zu9w&feature=player_embedded
 
 
 
MEDAL NA WYCIĄGNIĘCIE RĘKI/ NAREW ŻÓŁTKI  4:2
 
W przedostatniej kolejce zawitaliśmy do Żółtek. Miejscowi jak zwykle byli mocno napięci na naszą drużynę zarówno mentalnie  i sportowo. Wszelkie docinki w naszą stronę zostały olane przez Lambadowców dla których liczyło się tylko zwycięstwo. Szansa na brąz była bardzo możliwa. Mocno zmobilizowani przystąpiliśmy do walki o punkty............, na bramkę nie musieliśmy długo czekać „Bober” otworzył wynik spotkania już w 60 sekundzie. Nie minęły kolejne 3 minuty a my wygrywaliśmy już 2-0 po strzale głową Piotrka Zahorenki. Z upływem czasu  rywal śmielej dochodził do głosu uzyskując kontaktową bramkę. My zaś nie pozostaliśmy dłużni Karol Półkośnik bezpośrednio z rzutu wolnego ponownie uzyskał dwubramkową zaliczkę. Niestety nie podłamało to Narwi która jeszcze przed przerwą strzela kolejnego gola dającego nadzieję na korzystny rezultat w drugiej połowie.
 
W kolejnej odsłonie nie brakowało emocji. Od 65 minuty gramy w osłabieniu gdyż czerwoną kartką został ukarany „Bombel”. Po raz kolejny udowodniliśmy  że umiemy  radzić sobie  w trudnych momentach grając w osłabieniu,   przy tym mądrze się broniąc wychodząc z szybkimi kontrami. Tuż przed końcem spotkania za zagranie ręką przez jednego zawdonika „żółtych” sędzia wskazał na wapno oddalone o 11 metrów. Karnego pewnie wykorzystuje „Komik” kolejne trzy punkty trafiają w nasze ręce. Medal był już na wyciągniecie ręki!!!!
 
KOMIK GOL, KOMIK GOL, KOMIK GOL ALLEZ ALLEZ !!!/ IZBISZCZE 2:0
 
Mecz z Izbiszczami miał potrójne dno. Chcąc utrzymać trzecią  pozycję w tabeli musieliśmy pokonać obecnego mistrza. Rywalowi również bardzo mocno zależało na tym by odnieść zwycięstwo. W przypadku wygranej Izbiszcze obroniłyby tytuł mistrzowski spychając na drugie miejsce rozpędzony Rajkom. Na ten mecz nie trzeba było nikogo mobilizować wszyscy wiedzieliśmy o co gramy i co możemy osiągnąć zdobywając 3 punkty. Spotkanie zaczęło się z dużym szacunkiem do rywala, jednak z upływem czasu Izbiszcze coraz bardziej dominowały na boisku. W naszych szeregach jednak dobrze rządził Dariusz Kopczewski który swoim doświadczeniem pomagał reszcie zawodnikom zarówno z linii defensywnych oraz ofensywnych. Tuż przed końcem pierwszej połowy naszej drużynie udaje się zdobyć bramkę dającą prowadzenie. Autorem  gola był niezawodny „Komik” po pięknym dośrodkowaniu K.Półkośnika.  Druga połowa to nastawienie się na kontrataki i rozsądna gra w obronie. Jedna z wyprowadzonych właśnie takich akcji zakończyła się drugim trafieniem  autorem gola ponownie był „Komik”.  Do końca meczu pozostawało już niewiele czasu dla nas to była cała wieczność. Ibiszcze coraz bardziej atakowały licząc na zdobycie bramki kontaktowej która dała by im bodziec do jeszcze lepszej gry i przywrócenie wiary w końcowy sukces. Na nasze szczęście nic takiego nie miało miejsca sędzia odgwizdał koniec spotkania.!! Radość po tym meczu była niesamowita , ciężka do opisania........, Upiekliśmy dwie pieczenie na jednym ogniu brązowy medal i pomoc wywalczeniu mistrzostwa dla naszego sojusznika Rajkomu. Ten mecz i atmosfera wokół niego na pewno na długo zapadła wszystkim w pamięć.
 
MAMY MEDAL!
 
Ligę zakończyliśmy na 3 miejscu z dorobkiem 37 punktów  oraz dodatnim stosunkiem bramek. 58:39 (+19)
 
W tabeli rundy rewanżowej zdobyliśmy pierwsze miejsce uzyskując osiem zwycięstw ulegając tylko raz w potyczce derbowej z Rajkomem. Biorąc pod uwagę cały sezon można zaliczyć go do udanych chociaż niedosyt na pewno pozostał po pierwszej rundzie rozgrywek. 

  • Komentarzy [0]
  • czytano: [239]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Tabela ligowa

Inna » Inne rozgrywki
1. LZS Choroszcz LZS Choroszcz 44 bz
2. Izbiszcze Izbiszcze 40 bz
3. Lambada Choroszcz Lambada Choroszcz 37 bz
4. Piorun Pańki Piorun Pańki 26 bz
5. Zaczerlany Zaczerlany 23 bz
6. Siekierki Siekierki 8 bz
7. Promil Barszczewo Promil Barszczewo -3 bz

Lambada na FB

 

 

Wyszukiwarka

Logowanie

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 245, wczoraj: 201
ogółem: 1 089 469

statystyki szczegółowe

Losowa galeria

II Preeliminacje Beach Soccer Polska 2010 - 25/26.06.2010
Ładowanie...